Kansas, Missouri, Kentucky
Dzień trzydziesty szósty (13.08.2006). Wielkie równiny Kansas robią
wrażenie. Cały dzień drogi do Wichita. Widoki po drodze wspaniałe.
Dzień trzydziesty siódmy (14.08.2006). dzień spędzony na zwiedzaniu
miasta, jednak gwar tego wielkiego miasta zaćmił to co przeżywaliśmy
przez ostatnie dwa dni spotykając się z prawdziwą przyroda. Zrobiliśmy tu
zakupy na dalsza drogę, zjedliśmy kolację w nie drogiej restauracji i
przenocowaliśmy jeszcze jedna noc.
Dzień trzydziesty ósmy (15.08.2006). Nowy cel Topeka, równie zatłoczone
miasto, jednak trochę różni sie od Wichita. Dzień spędzony na zwiedzaniu.
W jednym z barów zapoznaliśmy się z miłym staruszkiem, który opowiedział
nam trochę o mieście.
Dzień trzydziesty dziewiąty (16.08.2006). Z rana wyruszyliśmy do Kansas
City, znów gwar wielkiego miasta, trochę zaczęło nas to nudzić, więc
długo tam nie zabawiliśmy i pojechaliśmy szukać jakiegoś ustronniejszego
miejsca. Na mapie zobaczyliśmy „Warsaw”, bez zastanowienia
tam pojechaliśmy. Tak to było to, cisza spokój, w niczym nie przypomina
naszej Warszawy, podobało nam się.
Dzień czterdziesty (17.08.2006). Tego nam było trzeba, oderwania się od
zgiełku samochodów i zatłoczonych ulic. O 10:00 ruszyliśmy do Mark Twain
National Forest. Piękne miejsce. Dzika przyroda, wspaniałą zwierzyna,
niezapomniane widoki, oczywiście upamiętnione na zdjęciach. Zwiedzanie z
łodzi, wspaniała przygoda.
Dzień czterdziesty pierwszy (18.08.2006). rano udaliśmy się do Parku
Stanowego Lake Wappappello, tam rozbiliśmy obóz i spędziliśmy dzień nad
wspaniałym jeziorem. Trochę pozwiedzaliśmy, bawiliśmy się doskonale.
Trzeba przyznać że pogoda nam cały czas dopisywała, Olek trochę się nawet
spiekł. Wieczorem poznaliśmy parę Polaków, panią Agnieszkę i pana Marka,
mieszkających w Memphis. Bardzo mili ludzie, spędziliśmy wieczór przy
ognisku.
Dzień czterdziesty drugi (19.08.2006). Pożegnaliśmy się z Agnieszką i
Markiem i pojechaliśmy do Owensboro. Zostawiając samochód na jednym z
chyba najdroższych dotychczas parkingów, poszliśmy zwiedzać. Najbardziej
spodobał, nam się park Ben Hawes State Park, ale również ogród botaniczny
i most Williama H. Natchera.