• Home

Wakacje w USA

Oregon, Nevada, Arizona

Dzień dwudziesty piaty (31.07.2006). Salem to bardzo ładne miasto, jednak to nie to Salem co w Massachusetts, gdzie odbywały się polowania na czarownice. Około godz 12 wyruszyliśmy do Lincoln City, gdzie spędziliśmy fantastyczny dzień kąpiąc się w oceanie i leniuchując na plaży. Widoki naprawdę niezwykłe. Załapaliśmy się również na bardzo fajna imprezkę organizowaną na plaży, jedzenie również wyśmienite. Udało nam się znaleźć fajna miejscówkę i przenocowaliśmy kolejna noc w samochodzie.

Dzień dwudziesty szósty (01.08.2006). Wstaliśmy bardzo wcześnie, mimo, iż poszaleliśmy ostatniej nocy. Skorzystaliśmy jeszcze z uroków tamtejszego miejsca i o 10 wyruszyliśmy w dalszą drogę, tym razem do Nevady. Przystanek Reno. Wspaniałe widoki, piękne góry z oddali. Wieczorem spacer po dwóch najsłynniejszych ulicach miasta: Virginia Street i First Street, kilka knajpek i spać, tym razem udało nam się przenocować w bardzo sympatycznym hoteliku, z czyściutką łazienką i miłą gospodyni, zrobiła nam naprawdę pyszną kolację.

Dzień dwudziesty siódmy (02.08.2006). Poranna toaleta, pyszne śniadanie, a potem kilka pamiątkowych zdjęć. O 11:00 byliśmy już w drodze do największego miasta rozrywki, Las Vegas. Tam dotarliśmy około 17:00. Powitała nas głośna muzyka, miliony kolorowych świateł i tłum na ulicach. Życie tak naprawdę zaczyna się tu późnym wieczorem. Znaleźliśmy w miarę przyzwoity hotel, w przystępnej cenie, doprowadziliśmy się do porządku i w miasto. Zabawa była przednia, wydaliśmy sporo pieniędzy ale wrażenia niesamowite, automaty do gier są prawie wszędzie, Spać poszliśmy bardzo późno.

Dzień dwudziesty ósmy (03.08.2006). Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć i zakupiliśmy wiele ciekawych pamiątek, jak również trochę nowych ciuchów, warto było. Spędziliśmy tu jeszcze cały dzień, na zabawie i zwiedzaniu.

Dzień dwudziesty dziewiąty (04.08.2006). Około 10:00 byliśmy już w Parku Narodowym Wielkiego Kanionu. Słońce grzało jak opętane, jednak nie powstrzymało nas to przed zwiedzaniem tego cudownego miejsca, wycieczka wyjątkowo udana, nie zniechęcił nas nawet ten upalny dzień. Teraz już wiem dlaczego Grand Canyon uważany jest za jeden z naturalnych siedmiu cudów świata. Wyprawa ta nie była prosta, ale warto się pokusić o trochę wysiłku. Wycieczka zajęła nam cały dzień, noc spędziliśmy na campingu. Dzień trzydziesty (05.08.2006). Tego dnia zwiedzaliśmy Skamieniały Las.

Coś przepięknego. Co tu opowiadać, trzeba to zobaczyć. Jeszcze wieczorem ruszyliśmy w stronę Utah. Na miejsce dotarliśmy około 22:00 zatrzymaliśmy się w małej wiosce zaraz za granica z Arizona.

Menu

  • Początek
  • Część I
  • Część II
  • Część III
  • Część IV
  • Część V
  • Część VI
  • Część VII
  • Zakończenie

Ciekawe linki

  • depilacja laserowa Warszawa
    Sylwester
    walizki
    Noclegi Zakopane
    Bilety lotnicze do USA
    Bilety Lotnicze
    bilety autokarowe
    hotele warszawa

All Rights Reserved. growldesign